Archive for Marzec, 2008

Powrót króla

Pff. Muszę ze wstydem przyznać, że ostatnimi czasy trochę zaniedbywałem swojego bloga, ale oto wracam na należny mi tron władcy blogosfery (cha! cha! cha!). Od momentu opublikowania poprzedniej notki doszedłem do następującego wniosku: jestem Orsonem Wellesem polskiej poezji i prawdopodobnie nigdy nie przebiję swojego debiutanckiego limeryka o reformie w Kościele. Myli się jednak ten, kto sądzi, że świadomość ta przeszkodziła mi w dalszych, coraz bardziej desperackich próbach zapisania się w annałach poezji. W końcu uda mi się wcisnąć w jakąś lukę, gdzieś między Miłosza a Szymborską.

King Size

W Krakowie król Batory
nałogowo wcinał batony
takie „Princessy”
brał na trzy kęsy
i wkrótce ważył dwie tony

Limeryk na czasie

Alkoholicy w Pcimie
po piątym lub szóstym winie
ponoć widzieli
jak po niedzieli
John Cleese pasał u nich świnie

Comments (1)

%d blogerów lubi to: